Prawo do odpoczynku · 5–8 lat
Zegar, który zgubił niedzielę
W miasteczku Tik-Tak każdy zegar chodził punktualnie. Tylko zegar w domu sowy Matyldy pewnego dnia zaczął chodzić szybciej. Matylda spieszyła się od rana: najpierw ćwiczenia, później porządkowanie półek, potem lekcja śpiewu. Kiedy młodszy brat zaproponował zabawę w chowanego, odpowiedziała, że nie ma czasu.
Nazajutrz Matylda pomyliła nuty, zasnęła nad książką i zezłościła się na brata. – Może trzeba naprawić zegar? – spytał tata. Zegarmistrz obejrzał mechanizm i uśmiechnął się: – Wskazówki działają dobrze. Ale w kalendarzu brakuje miejsca na zwyczajne nicnierobienie.
Matylda otworzyła kalendarz. Każda kratka miała kolor: lekcje, śpiew, ćwiczenia, porządki. Białe miejsce zostało tylko tuż przed snem. – A gdzie wpisać zabawę? – zapytała. Tata zaproponował, by potraktować odpoczynek tak samo poważnie jak inne potrzebne sprawy. Nie był nagrodą za perfekcję.
Brat przyniósł dwa koce do budowy bazy. – Może jutro? – spytał. Matylda po raz pierwszy bez lęku odpowiedziała: – Dziś po obiedzie. Kiedy nie zdążyła schować nut, dorośli pomogli jej ustalić rozsądny czas na porządki. Nie odbierali jej zabawy za pomyłkę.
– Nie można przecież odpoczywać, kiedy są obowiązki – mruknęła Matylda. – Obowiązki trzeba planować rozsądnie – odpowiedział tata. – Dzieci mają także czas na zabawę i regenerację. Porozmawiajmy, co jest konieczne, a z czego możemy zrezygnować.
Razem wykreślili dwa dodatkowe zajęcia z przepełnionego tygodnia. Matylda nadal dbała o swoje rzeczy, ale miała popołudnie na budowę bazy z koców. Zegar nie zwolnił ani trochę. To Matylda przestała gonić jego wskazówki.
W poniedziałek Matylda spróbowała jeszcze jednej rzeczy: zaznaczyła w kalendarzu nie tylko lekcje i próby, lecz także puste pola. Początkowo wyglądały dziwnie. – Nic tam nie wpisujemy? – zdziwiła się. – Właśnie dlatego są potrzebne – odpowiedział tata. W jednym z wolnych popołudni Matylda siedziała na trawie i obserwowała mrówki. Nie stworzyła wielkiego dzieła ani nie zdobyła nagrody, ale wróciła do domu zaciekawiona. Gdy ktoś zapytał, czego się nauczyła, odpowiedziała: – Że odpoczynek też jest częścią dnia. Nie trzeba na niego zasłużyć.